Późną jesienią dostałam od rodziców z działki kilkadziesiąt kilogramów jabłek.
Trzy różne odmiany.
Ale wszystkie tak samo pyszne, soczyste, chrupiące.
Z racji tego, że Narzeczony uwielbia szarlotkę, postanowiłam większość jabłek przerobić na mus do słoików.
Na całą zimę będzie jak znalazł! do jabłecznika i szarlotki :)
Po przerobieniu pierwszych jabłek okazało się, że mus jest tak przepyszny, tak żółciutki i naturalnie słodki, że prawie 2/3 całości jabłek poszło w postaci musu do słoików!
CIEPŁY I AROMATYCZNY NA DŁUGIE zimowe wieczory..niezastąpiony :)
Moje jabłuszka przerabiałam 3 razy, dlatego tutaj podam proporcje tylko na 2 kg.
Składniki:
u mnie z 2 kg jabłek wyszły 3 słoiki o pojemności 0, 5 litra.
- 2 kg jabłek,
- 1 szklanka przegotowanej wody,
- sok z cytryny,
- cukier - tu już według uznania,
U mnie cukier puder - na 2 kg jabłek jakieś 5 łyżek cukru pudru.
Później dodając już gotowy mus do danej potrawy można go jeszcze dosłodzić.
Przygotowanie:
1) Obieram jabłka ze skórki, pozbywam się gniazdek nasiennych.
W trakcie obierania większej ilości jabłek polewam je delikatnie sokiem z cytryny, aby nie zczerniały.
2) Do dużego gara wlewam szklankę przegotowanej wody i wkładam obrane uprzednio jabłka i pokrojone na mniejsze części.
3) Teraz należy zagotować jabłuszka od czasu do czasu mieszając, aby się nie przypaliły, następnie zmniejszyć gaz i delikatnie dusić, pamiętając o częstym mieszaniu.
4) Jabłka w konsekwencji stają się bardzo miękkie pod wpływem duszenia, powstaje z nich stopniowo mus, nadmiar wody powinien odparować.
Dusimy aż do momentu uzyskania gęstej konsystencji musu.
5) Na końcu smakuję uduszoną papkę i dosładzam do smaku :)
6) Teraz całość traktuję tłuczkiem do ziemniaków, aby uzyskać jednolity mus.
7) Gęsty mus jest już gotowy, aby przekładać go do słoiczków.
Słoiki należy jednak odpowiednio przygotować.
Dokładnie umyte i osuszone słoiki wkładam do nagrzanego do 150 stopni C piekarnika i przez 15 minut "wyparzam" je.
Kiedy słoiki ostygną, przekładam mus, mocno zakręcam i ustawiam na ręczniczku do góry wieczkiem, aż do ostygnięcia.
Mus oczywiście można doprawić cynamonem, wanilią, rodzynkami.
Wedle uznania :-)
PRZEPIS ZGŁOSZONY DO AKCJI:
Też mam na imię Justyna i witam :) Z jabłek i smaku musu jabłkowego... oraz z Kubisia Puchatka nigdy nie wyrosnę, mowy nie ma
OdpowiedzUsuń